Na czym to polega

Speed-dating (czy też fast-dating) to wciąż mało popularny w Polsce sposób na poznawanie nowych ludzi.

Kilkanaście młodych kobiet i tyluż mężczyzn spotyka się w umówionym miejscu. Z każdym przedstawicielem płci przeciwnej rozmawiasz przez 5-8 minut. Po tym czasie rozmówca się zmienia, a Ty zaznaczasz na liście uczestników, czy chcesz nawiązać z nią/nim kontakt. Jeśli obie strony wyrażą chęć, organizator spotkania (czyli ja :) ) kontaktuje je ze sobą.

Cała zabawa trwa mniej-więcej dwie godziny. Potem inicjatywa należy do Ciebie.

Idea ta służy przede wszystkim wyciągnięciu ludzi sprzed komputerów. Spotykasz się twarzą w twarz z realnymi osobami. W 5 minut nie da się kogoś poznać, ale z całą pewnością można stwierdzić, że ten ktoś ma przyjemny głos, uroczo się śmieje i tak jak Ty zamówił rum z kolą.

Jeżeli nie będziesz mieć ochoty na kontynuowanie znajomości, inni uczestnicy nie otrzymają Twoich danych i nie ma możliwości, żeby Cię niepokoili.

Tutaj hollywoodzki przykład:

Przykład na youtube: http://youtu.be/pYBo5eS5pW8?t=1m7s

Bardziej epicki opis w poście:


http://randkujwarszawo.blogspot.com/2011/03/jak-to-tak-dokadnie-wyglada.html



Zalety i wady

Moim zdaniem speed-dates mają więcej zalet niż wad. Oczywiście, wady też mają. W końcu, wszystko ma w środku jakąś kiszkę.

Zalety:
  • Są uczciwe.
  • Mają jasno określone zasady.
  • Wiesz, że wszystkie osoby, które tam spotkasz są wolne, heteroseksualne i "zainteresowane".
  • Są delikatne. O ewentualnym niepowodzeniu informuję ja, nigdy nie stoisz w niezręcznej sytuacji w której musisz komuś odmówić.
  • Masz do czynienia z żywym człowiekiem. Głos i sposób poruszania się są tak samo ważne jak to, co się mówi.
  • Poznajesz daną osobę bez balastu opinii znajomych. Liczy się tylko Twoje zdanie.
  • Jeśli ktoś nie przypadnie Ci do gustu, musisz z nim spędzić tylko 5 minut. Na klasycznej randce w ciemno jednak wypada się męczyć przez godzinę.
  • Są ciekawym doświadczeniem socjologicznym i eksperymentem na samym sobie.
  • Mogą posłużyć jako ćwiczenie przed autoprezentacją w realu.
  • Dają Ci powód, żeby się odstawić i przejść po Krakowskim Przedmieściu w niedzielny wieczór. To miła czynność.
Wady:
  • Są męczące. Przez dwie godziny jesteś na pełnych obrotach i starasz się zrobić dobre wrażenie. To jest męczące.
  • Są krótkie. Może się zdarzyć, że pierwsze wrażenie jednak Cię zmyli. Albo ten ktoś nie zdąży odkryć w Tobie czegoś ważnego. 
  • Nie dają gwarancji, że spotkasz tam miłość życia. Ale dają szansę!

Czy to dla Ciebie

Nie wiem :)
Sam sobie odpowiedz
  • Czy jesteś "wolna/wolny"?
  • Czy chciałbyś być w związku, bycie w związku czasem chodzi Ci po głowie albo przynajmniej dopuszczasz do siebie taką możliwość?
  • Czy czasem masz ochotę wybrać się z kimś do kina, a tu nie ma do kogo zadzwonić?
  • Czy masz odrobinę odwagi, żeby spróbować?
  • Czy masz odrobinę dobrej woli, żeby przez chwilę, w imię lepszej sprawy, poprowadzić niespecjalnie mądry small-talk? (Być może będzie taka konieczność. Ale niekoniecznie.)
  • Czy myślisz, że pasują do Ciebie zdania w nagłówku tej strony (ok, ewentualnie mogę wybaczyć mówienie "włanczać", jeśli masz inne zalety).
  •  
  • Czy masz jakiś argument, żeby nie iść? (Nie liczy się, że musisz się uczyć. I tak nie będziesz tego robić.) 
Ciągle nieprzekonany?

Przeczytaj post:
http://randkujwarszawo.blogspot.com/2011/03/przeprowadziam-sie-do-warszawy-z.html